Nie martwię się o przyszłość

Nie martwię się o przyszłość

Wszystko, co wydarzyło się w tamtych latach zostanie
Skrzętnie zapomniane na kartach podręczników historii.

Nasze dzieci, a po nich ich dzieci, znajda w nich przejrzyście wyłożone
Wszystkie niesprawdzone teorie, których zbadanie odrzuciliśmy

Zanim jeszcze przyszły nam do głowy. Zostanie im
Dokładnie wyjaśnione dlaczego postąpiliśmy tak a nie inaczej.

Będą miały nas na wypolerowanej tą wiedza tacy, bezbronnych
Wobec pewności ich wiary. Specjalnie dla nich wyprostuje się

Nasze zakręty, zasypie ślepe uliczki, a na ciemne zaułki opadnie
Błogosławieństwo światła. Będą szczęśliwi, a my staniemy się

Przezroczyści jak taśma klejąca, którą uszczelnią
Wciśnięte w kąt piwnicy gruboskórne kartony.